Indiańska wioska dla Malucha. Projektujemy pokój małego Indianina

Plemię czerwonoskórych Indian biegających wokół ogniska w bujnych pióropuszach to często pojawiający się motyw w bajkach, które szczególnie upodobali sobie chłopcy. Dziewczynkom lepiej znana jest Pokahontas w długich czarnych włosach i o niebiańskim głosie. Maluchy lubią przygody, szczególnie takie, które są dla nich dostępne tylko w ich wyobraźni. Uciekają do świata marzeń i baśni, nierzadko też tych indiańskich. Niejedne fan Czerwonych Twarzy marzy o tym, aby zamieszkać w tipi.



W indiańskich barwach

Wioskę indiańską kojarzymy z intensywnymi kolorami, które łączą się i kontrastują ze sobą jednocześnie. Jest dużo czerwonego, żółtego, pomarańczowe, ale też brązowe i beżowego. Mały Indianin w swoim pokoju potrzebuje nie tylko inspirujących bodźców zachęcających do podróży po dalekich zakątkach świata, ale też spokoju. Wykorzystajmy mocne kolory jako uzupełnienie bardziej stonowanych. Na ścianach niech pojawi się beż lub delikatny brąz a czerwień i pomarańcz niech ozdobi poduszki, narzutę na łóżko i obrazki na ścianach. Możemy zdecydować się na fototapetę przedstawiającą amerykańskie rozległe stepy przy zachodzącym słońcu lub zielone kaktusy i etniczne wzory w bardziej pastelowych odcieniach.



Niech sen się spełni…zamieszkać w tipi!

To chyba marzenie każdego małego Indianina, który mimo wszystko niewiele wie o koczowniczym trybie życia i obcowaniu z bizonami. Doskonale jednak jest mu znane tipi, czyli namiot oznaczający „miejsce, gdzie się żyje”. Charakteryzuje się stożkowym kształtem, stelażem z drewnianych patyków, na które naciągnięta jest tkanina. Tak przynajmniej było pierwotnie. W pokoju malucha może stanąć podobne tipi, pełniąc funkcję miejsca do zabawy. Nie może w nim zabraknąć miękkich poduszek, bezprzewodowej lampki rozświetlającej mroki ciemności podczas wsłuchiwania się w wieczorne indiańskie opowieści, a także drewnianych skrzynek i wiklinowych koszy na skarby. Motyw tipi może pojawić się również w strefie snu. Zdecyduj się na łóżko z drewnianym stelażem przypominające stożkowy namiot. Materac jest w nim umieszczony stosunkowo nisko, co jest bezpieczne też dla najmłodszych dzieci.



Dekoracje prosto z rozległych prerii

Prawdziwy indiański klimat zapanuje w pokoju Malucha, kiedy uzupełnimy go o charakterystyczne dodatki. Trudno sobie wyobrazić ten magiczny świat bez pióropuszy, które zdobiły głowy Czerwonych Twarzy. Tym razem pojawiać się będą nie tylko na głowie małego Indianina, ale też na ścianach, gdzie zawisną w formie dekoracji. Jeżeli indiańska wioska należeć będzie do małej Pokahontas, to koniecznie muszą w niej zawisnąć łapacze snów, najlepiej w kilku różnych rozmiarach, kolorach i wzorach, nie tylko nad łóżkiem. Każde dziecko ucieszy się z konia na bieguna, na którym będzie mogło przemierzać rozległe prerie, wydając przy tym dzikie odgłosy nawołujące pozostałych towarzyszy do wspólnego galopowania. Zabawki ukryjmy w drewnianych skrzyniach, a podłogę przykryjmy lnianym dywanem w biało czarne paski lub etniczne wzory, wykończonym chwościkami.

Miejsce dowodzenia wodza plemienia

Mały Indianin zaczyna naukę w szkolę? W takim razie przed nim mnóstwo wyzwań i jeszcze więcej odpowiedzialności. W jego wiosce musi więc stanąć biurko z wygodnym krzesłem, które oczywiście muszą pasować do całej aranżacji. Pod oknem ustawiamy drewniane biurko, nad którym zawieszamy półki również z naturalnego drewna jako miejsce na książki i niezbędne akcesoria podczas nauki. Świetnie sprawdzi się też tablica korkowa lub klasyczna tablicówka na notatki. Krzesło musi być wygodne i koniecznie z oparciem i podłokietnikami oraz z regulowaną wysokością. Aby nadać mu nieco indiańskiego charakteru, dodatkowo ułożymy na nim płaską poduszkę w kolorowe pióra. Na biurku staje też drewniana lampka z materiałowym abażurem.


Pozostaje już tylko wydobyć z siebie indiańskie okrzyki radości. W takim pokoju Maluchowi śnić się będą same dalekie wyprawy, inspirujące przygody i przyjemne doświadczenia.