• kmadzi

Wzory na podłodze. Co jest w modzie, a co faux-pas?

W kolorze drewna, szara, biała czy beżowa – taka podłoga jest nam dobrze znana, bezpieczne, stonowane kolory to gwarancja zawsze udanej aranżacji. Przez długi czas unikaliśmy wzorów i kolorów, stawialiśmy na sprawdzone rozwiązania, bo tak było łatwiej. Przestaliśmy (na szczęście) podążać już tylko przetartymi szlakami designu i lubimy czasem poeksperymentować. Wzory na podłodze nadają wnętrzu dynamiki, ożywiają je i czynią niebanalnym. Nie wszystkie chwyty są jednak dozwolone…



Patchwork, czyli chaos pod kontrolą


Wyobraź sobie kilka niepasujących do siebie skrawków materiałów. Chcesz je ze sobą połączyć, ale wydaje Ci się to totalną abstrakcją, myślisz, że to nie będzie wyglądać dobrze. Tak właśnie powstaje patchwork, czyli kolaż składający się z wielu wzorów, ostatecznie bardzo spójny i efektowny. Ornamentowe i florystyczne motywy, geometryczne desenie, stonowane i bardziej wyraziste kolory – w każdej z tych odsłon patchwork wygląda dobrze.



Patchworkowe płytki na podłodze są bardzo mocnym akcentem całej aranżacji, więc pozostałe elementy powinny być nieco bardziej stonowane. Meble niech mają gładkie fronty, z kolei dekoracje kolorystycznie niech nawiązują do podłogi. W odcieniach szarości podłoga będzie bardziej ponadczasowa i można wtedy wprowadzić do wnętrza dodatkowy kolor. Czarno-biały patchwork sprawdzi się nawet w eleganckim wnętrzu, gdzie dodatki są w kolorze połyskującego złota. Egzotyczny klimat spotęgujemy patchworkiem w odcieniach pomarańczy, zieleni i niebieskiego, pięknie będzie się prezentował w salonie w stylu orientalnym.





Lastryko w życiowej formie


Kojarzy się nam przede wszystkim ze schodami i parapetami z czasów PRL-u. Wtedy występowało w kolorze szarym, raczej nie zachwycało, ale jeśli chodzi o funkcjonalność, to sprawdziło się doskonale. Lastryko jest rodzajem betonu, jednak nazywane jest również sztucznym kamieniem. Powstaje z cementu i rozdrobnionych kamieni. Dzisiaj występuje już nie tylko w takiej wersji, ale na różnych powierzchniach odwzorowuje się jego wzór. Pojawia się na dekoracjach, ale i płytkach ceramicznych ściennych i podłogowych.





Lastryko na podłodze to jeden z lepszych sposobów, aby podkreślić retro styl wnętrza. Bardzo mocno nawiązuje do minionej epoki, jednak we współczesnej wersji odnajduje się również w nowoczesnych stylizacjach, a nawet glamour. Lastryko może być białe z kolorowymi kamieniami, na pewno świetnie wyglądać będzie w jasnym salonie. Pastelowe barwy z kolei pięknie współgrają ze złotymi dodatkami, to taki gotowy zestaw, który po prostu ma w sobie mnóstwo szyku, ale i subtelności. Dla fanów ciemnych kolorów jest lastryko w wersji czarnej i grafitowej z jasnymi kamieniami. W towarzystwie równie ciemnych mebli, nieco jaśniejszych ścian, kryształowych żyrandoli i chromowanych dodatków będzie zachwycać swoim szykownym urokiem.





Trójwymiarowa podłoga w geometryczne kształty


Z geometrycznymi wzorami już się zaprzyjaźniliśmy i słusznie, ponieważ nic nie wskazuje na to, żebyśmy musieli się z nimi pożegnać. Geometria to jeden ze znaków rozpoznawczych nowoczesności. W kwadratowych i obłych kształtach są meble, a trójkąty i kwadraty pojawiają się na dekoracjach i to nie tylko w czarno-białym zestawieniu. Geometryczne kształty na podłodze to dobry sposób na nadanie całości nieco bardziej trójwymiarowej formy. Dotyczy to wnętrz monochromatycznych, w których wyraźnie dominuje jeden kolor, może się ono wydawać wtedy „płaskie”.



Wybierając płytki w geometryczne wzory, warto jest postawić na wariant w jednym kolorze, ale w kilku odcieniach lub też na kontrastowy zestaw, np. biel i czerń czy też szarość z żółtym. Ważne jest, aby przynajmniej jedna z tych barw czy odcieni występowała jeszcze w innym obszarze wnętrza, np. na tekstyliach czy też szklanych ozdobach. Geometryczne wzory na podłodze nie muszą wykluczać wzorów w innych miejscach. Dla porządku aranżacyjnego trzeba jednak zachować spójność – wzór niech będzie ten sam, podobnie jak kolorystyka.





Wielobarwne heksagony


Heksagony, czyli plastry miodu to wzory, które również są nam coraz bliższe. Mają ogromny potencjał projektowy, są proste, ale skutecznie odświeżają wnętrze i mają charakter dekoracyjny. Mogą występować w stonowanych kolorach – w szarości i bieli, a nawet w kolorze imitującym drewno. Świetnie sprawdzają się do „cieniowania” wnętrza. Heksagony na podłodze mogą być w różnych odcieniach, dzięki czemu całość staje się bardziej trójwymiarowa, podobnie jak miało to miejsce przy płytkach o geometrycznych motywach. Heksagony wielkoformatowe pięknie prezentują się również w mocnych barwach, jak butelkowa zieleń, śliwkowy fiolet czy też kobalt. Heksagony w kilku kolorach, tworzące wielobarwną podłogę sprawdzą się doskonale jako imitacja dywanu. Możemy je połączyć z klasycznymi panelami w kolorze drewna lub też z płytkami w kolorze beżowym, białym lub szarym.






Co za dużo, to…


Nie każdy wzór na podłodze wygląda dobrze. Jest to duża powierzchnia i po prostu nie może się na niej dziać za dużo. Sztuką jest dostrzec tą cienką granicę pomiędzy dobrym gustem i oryginalnością, a kiczem i przesadą. Unikamy na podłodze małych płytek w kilku kolorach. Wielobarwna mozaika nie będzie wyglądała dobrze, sprawi, że zapanuje we wnętrzu bałagan. Jeśli chodzi o mozaikę na podłodze, to dobrym dla niej miejscem jest np. łazienka, ale najlepiej w bardziej stonowanej wersji i o matowym wykończeniu. Kolory neonowe też nie są najlepszym pomysłem, podobnie jak kwiatowe wzory czy też kratka lub paski.





Podłoga jest powierzchnią idealną do eksperymentów, chociaż wciąż jej potencjał nie jest w całości wykorzystany. Do wzorów mamy ograniczone zaufanie, jesteśmy zdystansowani do mocnych i wyrazistych kolorów. Zupełnie niepotrzebnie, bo wzorzysta i kolorowa podłoga w połączeniu z bardziej stonowanymi meblami i dekoracjami może wyglądać jak prawdziwe dzieło sztuki.