Perfect team. Zgrane drużyny wnętrzarskie – co z czym łączyć?

Aktualizacja: mar 18

Są osoby, w towarzystwie których czujemy się dobrze, a są też takie, których unikamy dla własnego wewnętrznego spokoju. Podobnie jest z kolorami, materiałami i wzorami, jedne się lubią, inne zupełnie nie potrafią znaleźć wspólnego języka. We wnętrzach podobnie jak w życiu, tworzymy grupy, w których żyjemy, robimy coś fajnego, wzajemnie się wspieramy i spędzamy wspólnie czas. Mamy swój perfect team, swoje miejsce w tym chaotycznym świecie. A jak to jest we wnętrzach? Co z czym łączymy?


Black & white w złocie

To już kultowy duet, który pojawia się wszędzie tam, gdzie chcemy jednocześnie osiągnąć minimalistyczny wystrój wnętrza i stworzyć bezpieczną stylizację. Czarny z białym rozumie się doskonale. Są to przeciwieństwa, które nie tylko się przyciągają, ale wzajemnie idealnie się uzupełniają. Tylko w takim duecie czerń nieco traci swoją głębię i zostaje pozbawiona wyniosłej elegancji, a biel łagodniej w swojej surowości i przestaje być tak przeszywającym chłodnym powiewem. Powstaje nam szachownica, w której bardzo łatwo jest nam się odnaleźć, wszystko jest poukładane, często niczym drewniane klocki lub prosta układanka dla dzieci. Aby jednak nieco odświeżyć ten ponadczasowy look, dodajemy złote dodatki. Wtedy wnętrze zmienia się diametralnie. Staje się bardziej eleganckie, nabiera cech glamour, jest jaśniejsze i mniej schematyczne.


Chłód bieli i ciepło drewna

Pozostawiamy we wnętrzu biel, ale rezygnujemy z czerni, która ustępuje miejsca drewnu. Wydaje się, że właśnie spotykają się dwa światy, którym trudno będzie dojść do jakiegokolwiek porozumienia. Tymczasem biel i drewno decydujemy się połączyć coraz częściej. Kolor biały jest świetną bazą dla każdego innego koloru, mocniejszego akcentu. Jednocześnie wprowadza do wnętrza świeżość i optycznie powiększa małe pomieszczenia. Drewno ma w sobie niebywałą zdolność ocieplania sterylnych aranżacji. To właśnie dzięki drewnianej podłodze i meblom białe ściany i dodatki tracą swoją higieniczną nieskazitelność. Jednocześnie wnętrze zachowuje świeżość i nowoczesny styl. Jest to duet, który bardzo dobrze odnajduje się w kuchni, gdzie chcemy połączyć dwa kolory frontów szafek.


Szaro-żółta geometria

Tym razem porzucamy uniwersalną biel na rzecz innego, również ponadczasowego koloru – szarości. Jest jej szeroka paleta odcieni, co pozwala nam na „cieniowanie” wnętrza i tworzenie ciekawych, wielopłaszczyznowych kompozycji, w których pomimo monochromów dzieje się naprawdę dużo. Szary odnajduje się doskonale w wielu stylach wnętrzarskich, zarówno w nowoczesności i minimalizmie, jak też w klasyce, industrializmie i stylu skandynawskim. Jest też świetnym partnerem dla mocnego koloru żółtego, którego przez długi czas baliśmy się w naszych mieszkaniach. Żółć ma temperament, jest wyrazista, gdzie się pojawi, przyciąga uwagę. Kontrastuje się więc ze stonowanym kolorem szarym i razem bardzo dobrze podkreślają geometryczne formy charakterystyczne dla współczesnych aranżacji.

Bazą dla ścian jest kolor szary, w salonie staje żółta sofa udekorowana szaro-żółtymi poduszkami w kwadraty i trójkąty. Meble mogą być drewniane z szarymi frontami, ale na nich już pojawiają się żółte dekoracje. W kuchni szare meble, a pomiędzy szafkami żółte płytki, pasujące do tapicerowanych krzeseł w tym samym kolorze. To duet, którym zaskoczymy też w sypialni i łazience.



Pastelowy róż i surowa miedź

Nieco romantycznie, ale z industrialnym polotem, czyli ponownie sięgamy po przeciwieństwa, jednak tym razem bardziej akcentujemy kolorem różnorodność struktur i materiałów. Pastelowe barwy kojarzymy z romantycznymi, kobiecymi wnętrzami, w których panuje ciepły klimat, są kwieciste tkaniny oraz szydełkowe dekoracje. Trudno jest nam sobie wyobrazić w takim środowisku surową, połyskującą miedź w rdzawym kolorze. Czasem jednak warto jest przetestować nieoczywiste rozwiązania, do niektórych bardzo łatwo i szybko się przekonujemy. Miedź uszlachetnia pastelowy róż, sprawia, że staje się on bardziej wykwintnym kolorem, nabiera elegancji, ale zachowuje swój romantyczny charakter. Róż pojawia się na welurowej sofie i fotelu w salonie, aksamitnych poduszkach i zagłówku w sypialni, na ścianach w kuchni i łazience. Miedziane są lampy stojące ze szklanymi kloszami oraz wiszące z żarówkami Edisona. Krzesła również mają stelaż wykonany z miedzi, a siedzisko okryte jest dekoracyjnymi poduszkami w różowe wzory.


Takich zgranych teamów w aranżacji wnętrz jest długa lista. Wśród nich jest jeszcze butelkowa zieleń z drewnem, szary beton z czarnym metalem, classic blue ze srebrem czy też biały marmur z gold rose.