• kmadzi

Kultowy mebel we współczesnym salonie, czyli fotel PRL wciąż modny

Moda ponownie zatacza krąg. To, co kiedyś było niedoceniane, dzisiaj jest łakomym kąskiem dla fanów PRL-owskiego designu. Kultowe fotel trafiały na strych i do piwnic, zapominano o nich, wymieniając je na „lepsze modele”. Dzisiaj można je spotkać w antykwariatach i na pchlich targach, czas im sprzyja, ponieważ wyglądają tak samo doskonale, a są warte znacznie więcej. Na szczęście w sklepach można kupić repliki fotelów z PRL-u, chociaż to już nie to samo…



Fotele PRL-u niedocenianych designerów


Czy to sentyment czy moda…jedno jest pewne, PRL powrócił, oczywiście w odświeżonej wersji. To, czym jeszcze 40-50 lat temu gardzono, dzisiaj jest ikoną dobrego stylu. W tamtych czasach meble cechowały się prostotą, funkcjonalność odgrywała kluczową rolę, podczas gdy aspekty estetyczne zdecydowanie nie miały tak dużego znaczenia jak dzisiaj. Ważna była jeszcze trwałość mebli, miały posłużyć ludziom przez długie lata, a nawet jeszcze kolejnym pokoleniom. W czasach kryzysu oczekiwano, że zakup i inwestycja mają perspektywę przyszłości, jak się okazało, tak właśnie było…



Meble PRL-u nie cieszyły się dużym uznaniem, jeśli chodzi o aspekty wizualne. Nie tylko fotele, ale i powszechnie znane meblościanki bardzo szybko, kiedy tylko była ku temu okazja, zostały zastąpione prostymi, geometrycznymi i nowoczesnymi meblami z cieszącej się dzisiaj ogromną sławą sieciówki. Ówcześni designerzy nie byli doceniani wtedy, ale dzisiaj na pewno zbieraliby laury.


Finezja, awangarda, kolor


Fotele PRL-u są dzisiaj znane wszystkim. Kto ma w domu taką perełkę z odzysku musi liczyć się z zazdrością rodziny, znajomych i sąsiadów. Są to meble, które wyróżniają się prostotą, więc idealnie wpisują się we współczesne trendy wnętrzarskie. Składają się z kilku elementów, często o geometrycznych kształtach, tworząc idealną układankę. Oszczędna forma uzupełniona jest o solidną konstrukcję. Prawdziwe fotele z PRL-u mają drewnianą podstawę, na której czasem widać ślady historii, a mimo to nie straciła ona na solidności.



W latach 70. nasiliło się zainteresowanie futuryzmem. Oko cieszyły oryginalne formy, które dodatkowo były ubrane w intensywne kolory. Fotele z tego okresu są więc bogate we wzory i kolory. Kontrastowe barwy są mile widziane też dzisiaj, wyróżniają się we wnętrzach urządzonych w stonowanej kolorystyce. Przełamują monochromatyczny charakter stylizacji, sprawiając, że dzieje się w niej coś ciekawego.


Come back na salony


Co spowodowało, że fotele PRL-u powróciły? Dzisiaj docenia się właśnie cechy, którymi charakteryzowały się meble z tamtego okresu. Trwałość, solidność, funkcjonalność, ale i oryginalność wzorów. Meble te musiały czekać 50 lat, aby wreszcie doceniono ich kunszt, na szczęście się udało.



Obserwujemy ponadto coraz większą fascynację PRL-em pod wieloma względami. Charakter tamtejszych wnętrz bardzo przypadł do gustu współczesnej społeczności. To wnętrza z klimatem i duszą. Są przytulne i jednocześnie bardzo funkcjonalne. Są w nich stonowane kolory, ale i wyraziste akcenty. Nie ma tak sztywnych zasad, jak w poukładanym stylu nowoczesnym. Można ze sobą łączyć elementy pozornie do siebie niepasujące, a ostatecznie idealnie odnajdujące się w swoim towarzystwie.



Fotele z PRL-u mogą być ponadto ciekawym uzupełnieniem wnętrz nowoczesnych. Mają prostą formę i są też w bardziej ponadczasowej wersji kolorystycznej – w odcieniach szarości, brązu i beżu.


Katalog ikon PRL-u


W czasach PRL-u powstawało wiele foteli, które różniły się formą i kształtem. Każdy projektant miał inną wizję idealnego mebla i sukcesywnie ją realizował. Bardzo często to właśnie fotel był wyróżnikiem konkretnej pracowni projektowej.

Przykładem jest fotel Lisek zaprojektowany przez Henryka Liska. Z założenia miał być wygodny i elegancki, cechuje się ergonomicznym, profilowanym siedziskiem, toczonymi nogami i zwężanymi podłokietnikami. Zupełnie inna wizja mebla idealnego została zrealizowana przez Lesława Kiernickiego, który zaprojektował fotel Muszelkę. Rozpoznamy go po okrągłym siedzisku i niskim oparciu z pionowymi przeszyciami. Całość wsparta jest na pajęczych nóżkach.



Kolejna propozycja to fotel Zajączek, znany również pod numerem 300-177. Jego nazwa pochodzi od trójkątnych podłokietników, które swoim kształtem przypominają uszy zająca. To fotel o filigranowych kształtach, wygodny i zajmujący niewiele miejsca. Trudno jest zapomnieć również o fotelu Uszaku, czyli chyba najbardziej rozpoznawalnej ikonie PRL-u. Wyróżnia się solidnym i wygodnym siedziskiem, wysokim, falistym oparciem i zaokrąglonymi podłokietnikami.

Na pewno jest teraz dobry czas dla niedocenianych wcześniej foteli PRL-u. Zapewne gdyby ich projektanci żyli i tworzyli w innych okolicznościach, wszyscy by ich znali i o nich mówili. Dzisiaj pozostały po nich prawdziwe ikony dobrego stylu i miejmy nadzieję, że o nich nikt już nie zapomni.