Jak zaaranżować wielofunkcyjne wnętrze?

Polubiliśmy otwarte przestrzenie, wnętrza przestronne, o większym metrażu, gdzie ściany zdecydowanie nie są elementami niezbędnymi. Jedno pomieszczenie pełni kilka funkcji, które trzeba ze sobą pogodzić, a wnętrze dostosować do naszych codziennych nawyków. Najczęściej spotykane jest trio – salon, kuchnia i jadalnia. Równie popularna jest sypialnia w salonie, a ze względu na wzrost popularności pracy zdalnej organizujemy sobie nierzadko biuro w sypialni lub pokoju dziennym. Jak pogodzić ze sobą wszystkie te funkcje?


Robimy porządek, czyli wydzielamy strefy

Już na samym początku unikamy chaosu, który jest najlepszym przyjacielem wnętrzarskich wpadek. Niezależnie od tego, jakiej wielkości jest pomieszczenie, musimy ustalić, co i gdzie ostatecznie będzie się znajdowało. Każdy kącik powinien mieć swoje miejsce, dzięki czemu łatwiej będzie nam zachować obecnie pożądany minimalizm i prostotę. Trzeba zdecydować, jak duża będzie kuchnia, ile miejsca potrzebujemy na stół z krzesłami oraz jaki metraż powinna mieć strefa wypoczynkowa. Ważne jest również, aby poruszanie się po pomieszczeniu było dla mieszkańców komfortowe. Jadalnię staramy się umieścić blisko kuchni, z kolei domowe biuro w cichym i kameralnym zakątku.



Konsekwentnie dzielimy i łączymy

Otwarta przestrzeń nie oznacza, że musimy tylko wszystkie strefy ze sobą łączyć, chociaż ma to kluczowe znaczenie dla spójności aranżacyjnej. Nie możemy kuchni urządzić w zupełnie innym stylu, niż salonu, jak również nie powinniśmy przesadnie żonglować kolorami. Ustalamy jeden kierunek i styl, wokół którego się poruszamy. To będzie nasz wspólny mianownik dla wszystkich funkcji jednego pomieszczenia.


Strefy możemy jednak wyróżnić i każdej nadać indywidualnego, oryginalnego charakteru. Ciekawym patentem jest zastosowanie innej podłogi, np. w salonie niech będą to panele, z kolei w kuchni i jadalni płytki ceramiczne. Podobnie postępujemy ze ścianami. Jasną kolorystykę salonu niech uzupełni tapeta strukturalna w nieco ciemniejszym odcieniu w strefie home office. Ponadto do podziału pomieszczenia na mniejsze obszary możemy wykorzystać meble. Regał nie musi stać pod ścianą, a narożnik „w kącie” pokoju.



Zaprzyjaźniamy się z kompromisem

Nawet przy urządzaniu pomieszczeń o bardzo dużym metrażu trzeba uwzględnić kompromisy. Aby zrobić to w sposób najmniej bolesny, ustalamy priorytety. Dla niektórych najważniejsza będzie duża kuchnia z wieloma szafkami do przechowywania i miejscem do gotowania nawet dla kilku osób. Inni za serce domu uznają salon, a dokładniej sofę z fotelami, stolikiem kawowym i domową biblioteczką. Są też tacy, którzy nie wyobrażają sobie nie mieć w swoich czterech kątach miejsca kameralnego, cichego i sprzyjającego odpoczynkowi, w którym stanie fotel z podnóżkiem, lampa z abażurem i mały stolik ze świeczkami. Chcąc mieć większą kuchnię, być może będziemy zmuszeni zrezygnować z dużego stołu, wybierając rozkładany. Aby zorganizować dodatkowe miejsce na przestrzeń do pracy, konieczny będzie zakup mniejszej sofy. Kompromisy są wpisane w naszą codzienność i powinniśmy je bardziej polubić.



Wybieramy meble nie tylko z jedną funkcją

To ważne szczególnie w pomieszczeniach o małym metrażu. Nie zawsze do dyspozycji mamy pokój o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Czasami jest to pokój w bloku, w którym musimy zmieścić salon, kuchnię, jadalnię, a niekiedy też sypialnię, pokój dziecka i biuro. Przed projektantami duże wyzwanie, któremu przy odrobinie kreatywności i znajomości nowoczesnych rozwiązań udaje się sprostać. Coraz więcej na rynku jest mebli wielofunkcyjnych, które dedykowane są dla kompaktowych mieszkań. Kiedyś był to tylko rozkładany stół i rozkładana sofa, dzisiaj jest to wyspa w kuchni z szafkami, zlewozmywakiem i płytą indukcyjną, która pełni też funkcję stołu. Podnóżek jest jednocześnie dodatkiem do fotela, ale i stolikiem kawowym, a model z półkami również mini biblioteczką. W zabudowie z półkami i szafkami ukryte może być składane biurko, a w kuchennej szufladzie wysuwany dodatkowy blat.


Przy aranżacji wielofunkcyjnego wnętrza trzeba być otwartym na niekonwencjonalne rozwiązania. Nie można bać się nowości, ale też trzeba kierować się rozsądkiem. W takim pomieszczeniu nietrudno o chaos, który zdecydowanie nie wpływa dobrze na nasz komfort, samopoczucie i wygodę.