• kmadzi

Cały rok lato. Salon w stylu marynistycznym

Na słońce, bezchmurne niebo i wysokie temperatury nie możemy liczyć cały rok, a szkoda. Właśnie dlatego na wakacje czekamy z wypiekami na twarzy długie miesiące, marząc o wypoczynku na rajskiej plaży przy akompaniamencie rytmicznego szumu fal. Chcielibyśmy chociaż przez chwilę poczuć klimat luksusowego jachtu lub drewnianej łodzi, która zabierze nas na niezapomniany rejs. Chcąc zapewnić sobie taki klimat na co dzień, można urządzić salon w stylu marynistycznym. To wnętrze nieustannie surfujące na fali wakacyjnych, nadmorskich wspomnień.



Styl marynistyczny dla wszystkich miłośników rejsów w nieznane


Wnętrze nawiązujące stylistyką do nadmorskiego krajobrazu jest nieco odzwierciedleniem naszych wakacyjnych podróży. Jest melancholijne, udekorowane pamiątkami z wakacji, które bardzo mocno związane są z plażą i morzem. Już sama kolorystyka jest odzwierciedleniem tego, co możemy zobaczyć podczas wycieczki na północ Polski. W marynistycznym salonie panuje zupełnie inny klimat niż we współczesnych, nowoczesnych wnętrzach. Obok sterylnej bieli są granat i czerwień, a zamiast pustych półek są dekoracje, których nie powstydziłby się żaden kapitan statku.



Salon marynistyczny jest albumem wspomnień. To miejsce, gdzie dobrze czuć się będą sentymentaliści, osoby kochające wodę, piasek i naturę. Nie jest to wnętrze minimalistyczne, ma niepowtarzalny i bardzo konkretnie zdefiniowany klimat. Można mieć wrażenie, że mieszkają w nim marynarze, wynurzające się z piany morskiej syreny i nieprzerwalnie krzyczące mewy. Jest pięknie, słonecznie i z powiewem morskiej bryzy. W takim salonie znajdzie się miejsce na wszystkie pamiątki z nadmorskich podróży, których nie trzeba chować na dno szafy, a z dumą prezentować na ścianach, meblach i podłodze.



Salon w kolorach morza i piasku


Podobnie jak każdy inny styl, również marynistyczny, mocno definiują kolory. Ten nurt wnętrzarski też ma swoją charakterystyczną paletę barw. Są to bez wątpienia kolory plaży, a więc błękit, granat i odcienie żółtego. Taką prywatną plażę można sobie zaaranżować, decydując się na panele lub płytki w piaskowym kolorze oraz błękit lub delikatny granat na ścianach. Nie zapominamy o falach, które objawiają się w towarzystwie biel. Ona również mocno zaznacza swoją obecność w marynistycznym salonie. Gwarancją dobrze obranego kursu zawsze będzie motyw biało-granatowych pasków pojawiających się na ścianie w postaci tapety lub na tekstyliach i dekoracjach.



Podobnie jak na kutrach rybackich i statkach, także we wnętrzach marynistycznych, jest dużo brązu, najczęściej za sprawą drewna, które występuje w wielu obszarach – na podłodze, na meblach, a nawet na ścianach. Naturalne deski sprawiają, że wnętrze jest bardzo autentyczne, wręcz pachnie morzem i naturą. Całość ożywiają czasem czerwone akcenty. To intensywny kolor, którego trochę się boimy… a niepotrzebnie. Nie musi być go dużo, żeby cała aranżacja nabrała rumieńców. Zazwyczaj pojawia się na dodatkach, nawiązując tym samym do charakterystycznego koła ratunkowego. Może to właśnie ono ratuje niekiedy zbyt melancholijną i spokojną aranżację.



Drewno i biel na meblach


W salonie urządzonym w stylu marynistycznym bardzo dobrze odnajdą się białe meble. Najlepsze będą drewniane z intencjonalnymi niedoskonałościami. W tym stylu raczej trudno o przesadzoną doskonałość, jaka z kolei jest charakterystyczna dla stylu nowoczesnego, gdzie musi panować nienaganny porządek. W marynistycznym salonie drewno powinno opowiadać historię. Blat stolika kawowego może przypominać deskę pochodząca z łodzi rybackiej. Mile widziane są białe przepierzenia oraz witryny i półki zawieszone na marynarskich linach. Jeśli zależy Ci na jeszcze bardziej swobodnej i beztroskiej atmosferze, możesz pokusić się o huśtawki z drewna i lin pełniące funkcję siedzisk.


Salon marynistyczny z optymizmem przyjmuje to, co już ma swoją historię, ale chce być jeszcze świadkiem teraźniejszości. Są to m.in. drewniane skrzynie będące jednocześnie miejscem do przechowywania i do siedzenia, kiedy przykryjemy je lnianymi, miękkimi poduszkami. Lampy naftowe wystarczy nieco przerobić, aby pełniły funkcję oświetleniową. Drewnianą komodę można pomalować na biało i uzupełnić ją o granatowe gałki. Regał nie musi być otwarty, będzie ciekawie prezentował się w towarzystwie harmonijkowych żaluzji.


Nietypowe pamiątki z wakacji


Jest to styl, który kocha pamiątki, oczywiście te pochodzące z nadmorskich kurortów, z pirackich statków, a nawet z dna morza i oceanu. To właśnie one pełnią funkcję dekoracyjną w marynistycznym salonie. Wśród charakterystycznych motywów są oczywiście latarnie morskie i mewy, kotwice, butelki i drewniane tabliczki, koła ratunkowe i modele statków.




Z dużych muszli można wykonać efektowne dekoracje ścienne lub wykorzystać je jako gałki do szafek bądź podstawki na świece. Ze sznurka wykonasz zawieszenia do lamp bądź półek, posłużą Ci też do związania zasłon w oknach. Na ścianie zawisnąć może koło ratunkowe, a na szafkach stanąć modele statków i butelki wypełnione piaskiem i wodą. Sofę niech ozdobią poduszki w biało-granatowe pasy lub w naturalnym kolorze lnu z granatową kotwicą. Nietypowym i jednocześnie przyciągającym wzrok elementem w salonie będzie okrągłe lustro zawieszone na sznurku.




Chciałoby się rzec „Ahoj, kapitanie”. Urządzanie salonu w tylu marynistycznym to niezwykła przygoda, którą możesz kontynuować przez cały rok. Taki salon ma swój niepowtarzalny urok, w nim wakacje trwają wiecznie.